Jesteś tutaj: Artykuły / Emerytalne persepktywy przedsiębiorcy

Emerytalne persepktywy przedsiębiorcy

Płacąc składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe przedsiębiorcy zawierają coś w rodzaju umowy z państwem, w której zobowiązuje się ono dostarczyć im środki, gdy przestaną być aktywni zawodowo. Warto się przyjrzeć jakie są warunki tej umowy: ile zapłacimy, ile dostaniemy i czy może ona być opłacalna?

               Nazywanie uczestnictwa w powszechnym systemie emerytalnym „umową” jest trochę na wyrost – przede wszystkim nie jest spełniony warunek swobody, ponieważ ubezpieczenie jest przymusowe dla osób pracujących na umowę o pracę, zlecenie, o dzieło, czy prowadzących własną działalność gospodarczą. Niemniej państwo zobowiązuje się do pewnych świadczeń na naszą rzecz za określoną cenę. Sytuacja jest jednak nieco bardziej złożona – pobierane od nas pieniądze są wydawane na potrzeby bieżących emerytów, którym państwo kilkadziesiąt lat temu obiecało, niejako w naszym imieniu, że my – obecni pracujący sfinansujemy im emerytury. Na podobny układ idzie teraz z nami – obiecuje, że jak osiągniemy wiek emerytalny, pokolenie wówczas pracujących będzie nam płacić. Czy tak rzeczywiście będzie?

             Oczywistym jest, że aby cały system mógł działać potrzebna jest właściwa proporcja demograficzna: musi być odpowiednio więcej pracujących niż emerytów. Tymczasem prognozy nie są optymistyczne: w tej chwili  na jednego emeryta przypada 4 pracujących, w roku 2060 ten stosunek ma wynosić już 1 do 1. Inna statystyka: dla utrzymania efektywności powszechnych ubezpieczeń współczynnik dzietności, który zapewnia zastępowalność pokoleń, powinien wynosić co najmniej 2,1 dziecka na kobietę. Tymczasem w Polsce wynosi on 1,3. Jakie będą tego konsekwencje? Albo państwo zbankrutuje i system całkowicie upadnie i nie będzie żadnych emerytur, albo są trzy możliwości jego ratowania:

1) podnoszenie wieku emerytalnego – im później będzie się przechodzić na emeryturę tym mniej będzie emerytów,

2) podwyższanie obciążeń podatkowych – nie chodzi o same składki emerytalne, ale również inne podatki. Dziura ZUSowska będzie się powiększać, więc zajdzie potrzeba jej uzupełniania z budżetu państwa, czyli naszych pieniędzy zapłaconych w PITcie, VATcie, akcyzie, VATcie od akcyzy, opłatach za autostrady, itd. Zresztą tak już się dzieje, ZUS co roku „pożycza” z budżetu kilkadziesiąt miliardów złotych.  

3) obniżenie wysokości emerytury, czyli tzw. stopy zstąpienia. Jest to procent wynagrodzenia, który będzie wypłacany w formie emerytury. W tej chwili wynosi on ok. 50%, ale będzie się systematycznie zmniejszał, być może aż do 20%. Jeżeli teraz wynagrodzenie pracownika wynosiło 4000zł, dostanie ok. 2000zł emerytury, za kilkadziesiąt lat przy tym samym wynagrodzeniu może dostać 800zł.

Przejdźmy do konkretnych obliczeń. Weźmy przeciętnego przedsiębiorcę, który prowadzi działalność i przez 40 lat odprowadza składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. 40 lat to 480 miesięcy. Obecnie najniższa składka na ubezpieczenie emerytalne i rentowe dla przedsiębiorcy (którą wybiera zdecydowana większość z nich) wynosi 699,56 zł. Przedsiębiorca odprowadzi zatem do ZUS 335 788, 8 zł. Na emeryturę przejdzie w wieku 67 lat, a średnia długość życia w Polsce wynosi 77 lat. Emeryturę będzie otrzymywał więc średnio przez 10 lat czyli 120 miesięcy. Wysokość miesięcznego świadczenia powinna wynieść ok. 2798,24zł brutto.

Tymczasem według kalkulatora emerytalnego ZUS emerytura ta wyniosłaby 1826,19zł. I to w sytuacji, gdyby przedsiębiorca przechodził na emeryturę w 2015 roku, a trzeba pamiętać, że czas nie działa na korzyść ZUSu i naszych emerytur. Poza tym to są warunki idealne, a często zdarza się, że wystąpi także okres nieskładkowy, zwłaszcza dla osób, które studiowały przez 5 lat i kobiet, które niekiedy przebywają na macierzyńskim. Jeżeli na 40 lat aktywności zawodowej składać się będzie 35 lat okresu składkowego i 5 lat okresu nieskładkowego, to emerytura zmniejszy się do 1766,65zł. Warto tutaj jeszcze raz podkreślić, że suma ponoszonych obciążeń emerytalnych może być rzeczywiście wyższa, gdyż będzie uzupełniana z budżetu państwa, a składki z roku na rok rosną. Poza tym groźba podnoszenia wieku emerytalnego i przez to skrócenia okresu świadczeń jest zupełnie realna. Do tego trzeba doliczyć inflację, która sprawi, że te pieniądze będę miały wartość znacznie mniejszą niż dziś. A według danych ZUS emerytura przedsiębiorców jest znacznie niższa niż innych grup zawodowych, zwłaszcza tych uprzywilejowanych

Weźmy te same kwoty odkładane samodzielnie w jakiejkolwiek zupełnie bezpiecznej formie, np. obligacjach, gdzie gwarantowana stopa zwrotu wynosi 2,5% ponad inflację. Przy tych samych kwotach, wartość kapitału po 40 latach będzie wynosić 565 826zł, co da emeryturę wysokości 4715zł miesięcznie. A to jest skromny szacunek. Jeśli średnią roczną stopę zwrotu określimy na 8%, co wcale nie jest wygórowane, zysk osiągnie 2 174 707zł i da emeryturę 18 123zł miesięcznie.

Korzyści z niepłacenia ZUS jest więcej. Poza oczywistym zyskiem finansowym nie bez znaczenia jest też fakt mniejszych obciążeń w początkach prowadzenia biznesu. Ponadto nawet zainwestowanie połowy kwoty oszczędzonej na składkach albo odkładnie przez krótszy czas niż 40 lat zapewni przyzwoitą emeryturę. Resztę pieniędzy można przeznaczać na bieżące wydatki i rozkręcania biznesu.  

Liczby wyraźnie wskazują, że składka do ZUSu nie jest żadnym gwarantem dobrej emerytury i wbrew zapewnieniem polityków nie wystarczy na wakacje pod palmami. Dlatego z pewnością warto poszukać zgodnych z prawem metod na opuszczenie tego systemu i uratowanie swoich pieniędzy i spokojnej starości.

Jak nie płacić ZUS? Zadaje sobie to pytanie niejeden przedsiębiorca. Czy prowadząc spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, jej wspólnicy nie płacą składek ZUS. Dociekliwi mogą zadawać sobie pytanie: dlaczego tak jest? I skąd w ogóle o tym wiadomo?

Na polskim rynku popularnym  zjawiskiem, jest przekształcanie przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą w spółkę kapitałową. Na pierwszy rzut oka można sądzić, że tę właśnie usługę oferuje firma spółkaPRO. Tymczasem jest inaczej: proponujemy założenie nowej spółki, a nie przekształcenie. Są to dwie odrębne instytucje prawne, które różnią się w zasadniczy sposób.

Prowadzenie własnego biznesu wymaga nie tylko udanego pomysłu i skutecznej strategii, ale także zdolności przewidywania możliwych wypadków i przygotowywania się na nie. Dlatego bardzo ważną kwestią jest świadomość tego, kto i w jakim rozmiarze odpowiada za zobowiązania i długi związane z prowadzoną działalnością. Odpowiedzialność ta zależy przede wszystkim od formy prawnej prowadzenia działalności.

Często podnoszoną wadą spółki z ograniczona odpowiedzialnością jest tzw. podwójne opodatkowanie. Podatek powinna zapłacić osobno spółka i osobno wspólnicy. Jednakże, stosując odpowiednie rozwiązania można doprowadzić do sytuacji, że  18% podatku zapłaci tylko wspólnik i to raz w roku. Jak to możliwe?

Jak wiadomo, procedura rejestracji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest bardziej skomplikowana niż otworzenie jednoosobowej działalności gospodarczej. Warto jednak przyjrzeć się jej bliżej, krok po kroku, bo wtedy okaże się, że jej przejście jest możliwe dla każdego przedsiębiorcy.